Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bayern Monachium. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bayern Monachium. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 września 2012

1. kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów: Bundesliga nie bierze jeńców

Wspaniale wypadła premiera rozgrywek fazy grupowej Ligi Mistrzów z udziałem Niemieckich drużyn. Trio reprezentujące Bundesligę zgodnie wygrało swoje mecze, nie dając rywalom złudzeń.

We wtorek zmagania w grupie D zaczęła drużyna mistrza Niemiec. Borussia nie najmilej wspomina swój udział w poprzedniej edycji LM, gdy zajęła haniebne ostatnie miejsce w grupie, dając się wyprzedzić nawet takim cieciom, jak Olympiakos Pireus. Tym razem zaczęła zmagania od zwycięstwa nad Ajaxem Amsterdam, choć trzeba przyznać, że był to dla niej najłatwiejszy z sześciu meczów. Teraz zostały już tylko dwumecze z Realem i Manchesterem City, a także rewanż w Amsterdamie. W każdym razie wygrana nad Holendrami była tyleż zasłużona, co szczęśliwa. Padła tylko jedna bramka - moment zagapienia się defensywy gości wykorzystał Robert Lewandowski, a asystował mu Łukasz Piszczek. Ciekawe, co dortmundczycy pokażą w kolejnych meczach, bo we wtorkowy wieczór poprzeczka była zawieszona dość nisko.
Oto Robert Lewandowski - kolejny raz ratujący skórę Borussii Dortmund
Popisało się za to Schalke, triumfując na trudnym terenie w Pireusie 2:1. W poprzednim sezonie na obiekcie Olympiakosu przegrał nawet Arsenal, więc Greków stanowczo nie można lekceważyć. Schalke nie zlekceważyło i wygrało w pełni zasłużenie. Miało przewagę, stwarzało sobie więcej sytuacji, a jedyne groźne okazje potomków Sokratesa (ale nie tego z Brazylii) miały miejsce na początku spotkania i wtedy, gdy padło wyrównanie. Za to trzecia drużyna ligi niemieckiej strzeliła nieuznaną bramkę, miała też karnego, którego nie wykorzystał Klaas-Jan Huntelaar (trafił w słupek) i akcję, gdy z trzech metrów do pustaka nie wcelował Tranquilo Barnetta. Mimo to trzy punkty pojechały do Zagłębia Ruhry, a to jest kluczowe.

Bayern - jak to Bayern - wygrał. Bawarczycy są w wielkim gazie, zwyciężyli we wszystkich meczach, jakie rozgrywali w tym sezonie (Superpuchar, 3x liga, Puchar Niemiec, teraz LM) i jak zwykle rywal mógł się tylko biernie przyglądać akcjom zawodników Heynckesa. Wynik jest nieco mylący, bo bramka Nelsona Valdeza (tak, tak, tego samego, który rozegrał blisko 200 meczów w Bundeslidze jako napastnik Werderu i Dortmundu, a legitymuje się średnią poniżej 0,2 gola na mecz) padła już w doliczonym czasie, gdy futboliści z Monachium myśleli o wspólnym prysznicu. Warto zauważyć, że po raz pierwszy w wyjściowym składzie Bayernu pojawił się Javi Martinez.

Druga kolejka odbędzie się za dwa tygodnie. Bayern jedzie na Białoruś ograbić z punktów BATE Borysów, Dortmund zawita na Etihad Stadium w Manchesterze, zaś Schalke podejmie cieniującego mistrza Francji - Montpellier HSC. Liczymy na kolejny komplet punktów do kolekcji.

1. KOLEJKA FAZY GRUPOWEJ LIGI MISTRZÓW

Borussia Dortmund - Ajax Amsterdam 1:0
Lewandowski 87

Olympiakos Pireus - FC Schalke 04 1:2
Abdoun 58 - Höwedes 41, Huntelaar 59

Bayern Monachium - Walencja CF 2:1
Schweinsteiger 38, Kroos 76 - Valdez 90

piątek, 31 sierpnia 2012

Losowanie grup europejskich pucharów

W siedzibie UEFA rozlosowano grupy Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Bundesliga ma w tym sezonie aż 7 przedstawicieli w pucharach i jeszcze żaden nie odpadł (Gladbach pożegnało się z Ligą Mistrzów, ale gra dalej w Lidze Europy). Najgorzej trafiła Borussia Dortmund.

Dortmundczycy zagrają bowiem w grupie śmierci. Trafiła im się jedna z najmocniejszych stawek w historii Champions League. Mistrzowie Niemiec będą się potykać z mistrzami Hiszpanii (Realem Madryt), Anglii (Manchesterem City) i Holandii (Ajaxem Amsterdam). Jeśli uda im się awansować do 1/8, to czapki z głów przed Jürgenem Kloppem i jego chłopcami.

Więcej szczęścia miał Bayern Monachium, któremu kłopoty sprawić może ewentualnie trzecia siła hiszpańskiej piłki - Walencja CF. Francuskie Lille OSC, a już tym bardziej białoruski BATE Borysów, nie powinny nękać maszyny Juppa Heynckesa.

Ciekawych przeciwników wylosowało Schalke. Obok atrakcyjnie grającego Arsenalu i nieobliczalnego Olympiakosu Pireus, przyjdzie im mierzyć siły z mistrzem Francji - Montpellier HSC. Zawodnicy Huuba Stevensa są w stanie zająć miejsce premiowane awansem. Inny wynik będziemy odbierali jako porażkę.

W Lidze Europy tragedii nie ma. Powracająca do europejskich pucharów po 16-letniej przerwie Borussia Mönchengladbach trafiła do grupy z Olympique Marsylia, Fenerbahçe Stambuł i AEL-em Limassol. W dwumeczu z Dynamem Kijów była stroną lepszą i odpadła niezasłużenie, liczymy na kontynuację dobrej gry (ale tym razem z efektem w postaci dobrego wyniku).

VfB Stuttgart skrzyżuje miecze z FC Kopenhaga, Molde FK i Steauą Bukareszt. Nie są to rywale, przed którymi piłkarze Brunona Labadii powinni truchleć. Bayer Leverkusen z kolei powalczy z Rosenborgiem Trondheim, Rapidem Wiedeń i Metalistem Charków.

Na koniec Hanower 96. Klub ten sprawdzi się z Helsingborgs IF (który także wyeliminował Śląsk Wrocław), Levante Walencja i Twente Enschede. Tutaj także czekamy na bezproblemowy awans.

LIGA MISTRZÓW 2012/2013

Grupa B
Arsenal Londyn
FC Schalke 04
Olympiakos Pireus
Montpellier HSC

Grupa D
Real Madryt
Manchester City
Ajax Amsterdam
Borussia Dortmund

Grupa F
Bayern Monachium
Walencja CF
Lille OSC
BATE Borysów

1. kolejka:
Olympiakos - Schalke
Dortmund - Ajax
Bayern - Walencja

LIGA EUROPY 2012/2013

Grupa C
Olympique Marsylia
Fenerbahçe Stambuł
Borussia Mönchengladbach
AEL Limassol

Grupa E
VfB Stuttgart
FC Kopenhaga
Steaua Bukareszt
Molde FK

Grupa K
Bayer Leverkusen
Metalist Charków
Rosenborg Trondheim
Rapid Wiedeń

Grupa L
Twente Enschede
Hanower 96
Levante Walencja
Helsingborgs IF

1. kolejka:
Limassol - Gladbach
Stuttgart - Steaua
Leverkusen - Metalist
Twente - Hanower

niedziela, 12 sierpnia 2012

Bayern z Superpucharem


Bayern Monachium przerwał fatalną passę spotkań z Borussią Dortmund (5 porażek z rzędu) i po wygranej 2:1 zdobył swój 4. Superpuchar Niemiec.

Spotkanie na Allianz Arena nie zachwyciło poziomem i tempem, ale zrekompensowały to efektowne gole. Bawarczycy rozpoczęli starcie z mistrzem Niemiec od dwóch ciosów - po 11 minutach prowadzili 2:0. Najpierw w 6. minucie z monachijską publicznością pięknie przywitał się nowy nabytek Mario Mandžukić, dla którego był to debiut w oficjalnym meczu Bayernu. Chorwacki napastnik wykorzystał wspaniałą centrę wykonaną zewnętrzną częścią stopy przez Francka Ribéry'ego. Dość niefrasobliwie zachował się w tej sytuacji duet stoperów z Dortmundu Subotić-Hummels, ale samo skończenie akcji (przyjęcie piłki prawą, strzał lewą nogą) było znakomite.

Drugi gol padł niedługo później. Tym razem Bayern wyprowadził zabójczą kontrę. Ribéry kapitalnym prostopadłym podaniem wypuścił w bój Arjena Robbena, ten podcinką przerzucił piłkę nad Romanem Weidenfellerem, ale trafił w słupek. Szczęśliwie dla gospodarzy za całą akcją podążył Thomas Müller, który potężną lagą w okienko skutecznie wykończył sytuację.

Od tego momentu tempo spadło, choć optyczną przewagę posiadali gospodarze. Przyjezdni przebudzili się dopiero w drugiej odsłonie, lecz sił wystarczyło tylko na strzelenie kontaktowej bramki. Robert Lewandowski potwierdził, że jego patent na strzelanie goli Bayernowi jeszcze nie wygasł. Po zwycięskiej bramce w spotkaniu ligowym na wiosnę (pamiętne 1:0 i przestrzelony karny Robbena) oraz hat-tricku w finale Pucharu Niemiec (bulwersujące 5:2 w Berlinie), teraz napędził podopiecznym Juppa Heynckesa strachu w końcówce. Ale na strachu się skończyło i Bayern po raz pierwszy od dwóch lat mógł wznieść w górę jakieś trofeum. Skromne, bo skromne, ale być może wydarzenie to będzie miało znaczenie symboliczne - Bayern zapowiada przełamanie dwuletniej dominacji Czarno-Żółtych w Republice Federalnej Niemiec.

Skrót spotkania dostępny jest tutaj:



SUPERPUCHAR NIEMIEC 2012

Bayern Monachium - Borussia Dortmund 2:1
Mandžukić 6, Müller 11 - Lewandowski 75

Lista dotychczasowych triumfatorów jest tutaj.

wtorek, 3 maja 2011

Bohater 32. kolejki - Thomas Müller

Bohaterem 32. kolejki zostaje ojciec wysokiej wygranej Bayernu Monachium z półfinalistą Ligi Mistrzów, FC Schalke 04. Dwa gole, asysta i świetna gra przez cały mecz (prawie cały, bo w 85. minucie zmienił go Toni Kroos) nie dała nam większego wyboru.

Thomas Müller to wychowanek bawarskiej drużyny. Treningi w Monachium rozpoczął w 2000 roku, gdy miał 10 lat. Urodził się bowiem 13 września 1989 roku w mieścince Weilheim. Jak to zwykle bywa, nasz bohater przechodził kolejne szczeble w juniorskich drużynach Bayernu, aż w marcu 2008 zadebiutował w meczu III-ligowych rezerw.

Rok temu pisaliśmy o nim: Jak na dłoni widać, że mamy do czynienia z niezwykle utalentowanym graczem. Dziś to już nieaktualne. Mamy bowiem do czynienia z jedną z gwiazd Bundesligi i przyszłością całej niemieckiej piłki. Thomas w ciągu dwóch lat zdołał przebić się z zespołu juniorów do pierwszego składu (!) wielkiego Bayernu. Przez cały poprzedni sezon trener Louis van Gaal stawiał na tego zawodnika. Podobnie jest i w bieżących rozgrywkach - Müller nie musi obawiać się o miejsce w składzie. Drugi rok z rzędu jest czołowym strzelcem zespołu. Poprzednio skuteczniejszy był Arjen Robben, a obecnie Mario Gómez.

Piękna kariera klubowa idzie w parze z zatrważająco dobrą grą w kadrze narodowej. Debiutował w niej 3 marca ubiegłego roku (0:1 z Argentyną). Potem wszyscy wiemy co się stało - pojechał na Mistrzostwa Świata do RPA, gdzie ku zdumieniu wszystkich został królem strzelców imprezy, a drużynowo cieszył się z brązowego medalu. Dotychczas trykot z czarnym orłem na piersi wkładał 15 razy, strzelając 7 bramek (z czego 5 na Mundialu).

Dziś ma 21 lat i na koncie masę sukcesów. Choć w minionym roku miewał wiele gorszych momentów, to chyba nikt nie wątpi, że to materiał na gracza światowego formatu. Thomas Müller!

Sezon Drużyna Liga Mecze Bramki
2007/08Bayern Monachium IINiemcy 331
2008/09Bayern Monachium IINiemcy 33215
2008/09Bayern MonachiumNiemcy 140
2009/10Bayern MonachiumNiemcy 13413
2010/11Bayern MonachiumNiemcy 13212
Niemcy 1
70
25
Niemcy 3
35
16

SUKCESY:
- Bayern Monachium: Mistrzostwo Niemiec 2010, Puchar Niemiec 2010, Superpuchar Niemiec 2010, finał Ligi Mistrzów 2010
- Reprezentacja Niemiec: 3. miejsce na Mistrzostwach Świata 2010, król strzelców Mistrzostw Świata 2010, Najlepszy Młody Piłkarz Mistrzostw Świata 2010

DOTYCHCZASOWI LAUREACI
1. - Ruud van Nistelrooy (Hamburger SV)
2. - Patrick Herrmann (Borussia Mönchengladbach)
3. - Nuri Şahin (Borussia Dortmund)
4. - Shinji Kagawa (Borussia Dortmund)
5. - Grafite (VfL Wolfsburg)
6. - Ádám Szalai (1. FSV Moguncja 05)
7. - Lewis Holtby (1. FSV Moguncja 05)
8. - Mario Gómez (Bayern Monachium)
9. - Didier Ya Konan (Hanower 96)
10. - Milivoje Novakovič (1. FC Kolonia)
11. - Ciprian Marica (VfB Stuttgart)
12. - Raúl Bobadilla (Borussia Mönchengladbach)
13. - Raúl (FC Schalke 04)
14. - Anatolij Tymoszczuk (Bayern Monachium)
15. - Manuel Neuer (FC Schalke 04)
16. - Papiss Cissé (SC Fryburg)
17. - Mario Gómez (Bayern Monachium)
18. - Kevin Großkreutz (Borussia Dortmund)
19. - Mario Gómez (Bayern Monachium)
20. - Charles Takyi (FC St. Pauli)
21. - Manuel Neuer (FC Schalke 04)
22. - Arjen Robben (Bayern Monachium)
23. - Jan Schlaudraff (Hanower 96)
24. - Mats Hummels (Borussia Dortmund)
25. - Christian Eigler (1. FC Norymberga)
26. - Arjen Robben (Bayern Monachium)
27. - Mladen Petrić (Hamburger SV)
28. - Mario Götze (Borussia Dortmund)
29. - Marco Reus (Borussia Mönchengladbach)
30. - Mario Gómez (Bayern Monachium)
31. - Mario Mandžukić (VfL Wolfsburg)

wtorek, 19 kwietnia 2011

Bohater 30. kolejki - Mario Gómez

To już czwarty hat-trick tego piłkarza w bieżących rozgrywkach. Tym razem klasyczny - trzy bramki wpadły w ciągu ostatnich 17 minut pierwszej połowy. Gómez z 22 golami na koncie przewodzi klasyfikacji strzelców i jest na dobrej drodze, by po raz pierwszy w swej karierze ją wygrać. A ma szanse również na wejście do Klubu 100 - aktualnie ma 95 trafień w 1. Bundeslidze. Poniższa notka pojawiała się już trzykrotnie w tym sezonie, przeklejamy ją ponownie. Bynajmniej nie z lenistwa - Super Mario po prostu zasłużył na miano bohatera kolejki.

Mario Gómez to jeden z najciekawszych napastników, jacy pojawili się w ostatnich latach w Niemczech. Gdy przed dwoma laty przechodził do Bayernu Monachium za 30 mln euro, był bohaterem najwyższej transakcji w historii niemieckiej piłki. Bawarczycy za byle kogo takich pieniędzy by nie zapłacili. I rzeczywiście, Mario Gómez nie jest byle kim, o czym z pewnością niejeden niedowiarek już się przekonał.

Mario Gómez García urodził się 10 lipca 1985 w Riedlingen w Badenii-Wirtembergii. Jego ojciec jest Hiszpanem, matka Niemką, a Mario ma podwójne obywatelstwo. Na szczęście skorzystał z oferty gry dla reprezentacji Niemiec, w której zadebiutował w 2007 roku.

Początki jego kariery klubowej przebiegały zwyczajnie - zaczęło się od kopania w małych, amatorskich klubikach. Pierwszym ważniejszym momentem było przejście do SSV Ulm 1846, gdy Mario miał 14 lat. Młody napastnik czynił znaczące postępy i już po 2 latach zagiął na niego parol VfB Stuttgart. Tam spędził kolejne 8 lat, podczas których przebył drogę od zespołów juniorskich, przez rezerwy, aż po pierwszą drużynę. Od 20. roku życia regularnie grał w podstawowym składzie Szwabów, z którymi w 2007 roku dość nieoczekiwanie wywalczył mistrzostwo Niemiec.

Gómez imponował siłą, techniką, instynktem, warunkami fizycznymi (189 cm, 89 kg), a przede wszystkim skutecznością. W każdym kolejnym sezonie powiększał swój dorobek bramkowy: 0, 6, 14, 19, 24. Po tym ostatnim wyczynie stało się jasne, że miejsce Gómeza jest w którymś z czołowych klubów kontynentu. Padło na Bayern Monachium, do którego trafił w lecie 2009. Miał pełnić rolę następcy Luki Toniego i stanowić o potędze bawarskiej ofensywy.

Początki w Monachium miał całkiem udane. Wywalczył miejsce w podstawowym składzie, już w drugim meczu zdobył bramkę, potem dołożył jeszcze dwie i... się zaciął. Przez ponad 2 miesiące nie mógł trafić do siatki, a trener nie zamierzał wystawiać go tylko z racji wysokiej kwoty, jaką musiano za niego wyłożyć. Rywalizował więc z Klosem i Oliciem, najczęściej wchodząc z ławki. Dopiero w końcówce jesieni odzyskał znakomitą dyspozycję i strzelał bramki w pięciu kolejnych meczach.

Niestety wiosna była fatalna w jego wykonaniu. Od lutego nie zdobył ani jednego gola, przegrywając wyraźnie rywalizację z pozostałymi napastnikami Bayernu. Obecne rozgrywki zaczął na ławce rezerwowych - szansę w pierwszym składzie dostał dopiero w 7. kolejce (wyjazd do Dortmundu). Pokazał się tam z niezłej strony, zaś kilka dni później trafił do siatki w meczu reprezentacji z Kazachstanem. 16 października strzelił Hanowerowi 3 gole i został bohaterem kolejki. Od tamtej pory strzela jak na zawołanie - obecnie ma już 22 gole i lideruje strzelcom ekstraklasy Republiki Federalnej Niemiec.

Jeśli chodzi o reprezentację, to debiutował w niej 7 lutego 2007 w starciu towarzyskim ze Szwajcarią. Strzelił wtedy gola, pierwszego ze swych 15 w koszulce z czarnym orłem. Dotychczas zanotował 43 występów i świętował srebrny medal ME oraz brązowy MŚ.

Sezon Drużyna Liga Mecze Bramki
2003/04VfB Stuttgart IINiemcy 3196
2003/04VfB StuttgartNiemcy 110
2004/05VfB Stuttgart IINiemcy 32415
2004/05VfB StuttgartNiemcy 180
2005/06VfB StuttgartNiemcy 1306
2006/07VfB Stuttgart
Niemcy 125
14
2007/08VfB StuttgartNiemcy 12519
2008/09VfB StuttgartNiemcy 13224
2009/10Bayern MonachiumNiemcy 12910
2010/11Bayern MonachiumNiemcy 12822
Niemcy 1178
95
Niemcy 343
21

SUKCESY
- VfB Stuttgart: Mistrzostwo Niemiec 2007
- Bayern Monachium: Mistrzostwo Niemiec 2010, Puchar Niemiec 2010, finał Ligi Mistrzów 2010
- Reprezentacja Niemiec: 3. miejsce na Mistrzostwach Świata 2010, wicemistrzostwo Europy 2008

DOTYCHCZASOWI LAUREACI
1. - Ruud van Nistelrooy (Hamburger SV)
2. - Patrick Herrmann (Borussia Mönchengladbach)
3. - Nuri Şahin (Borussia Dortmund)
4. - Shinji Kagawa (Borussia Dortmund)
5. - Grafite (VfL Wolfsburg)
6. - Ádám Szalai (1. FSV Moguncja 05)
7. - Lewis Holtby (1. FSV Moguncja 05)
8. - Mario Gómez (Bayern Monachium)
9. - Didier Ya Konan (Hanower 96)
10. - Milivoje Novakovič (1. FC Kolonia)
11. - Ciprian Marica (VfB Stuttgart)
12. - Raúl Bobadilla (Borussia Mönchengladbach)
13. - Raúl (FC Schalke 04)
14. - Anatolij Tymoszczuk (Bayern Monachium)
15. - Manuel Neuer (FC Schalke 04)
16. - Papiss Cissé (SC Fryburg)
17. - Mario Gómez (Bayern Monachium)
18. - Kevin Großkreutz (Borussia Dortmund)
19. - Mario Gómez (Bayern Monachium)
20. - Charles Takyi (FC St. Pauli)
21. - Manuel Neuer (FC Schalke 04)
22. - Arjen Robben (Bayern Monachium)
23. - Jan Schlaudraff (Hanower 96)
24. - Mats Hummels (Borussia Dortmund)
25. - Christian Eigler (1. FC Norymberga)
26. - Arjen Robben (Bayern Monachium)
27. - Mladen Petrić (Hamburger SV)
28. - Mario Götze (Borussia Dortmund)
29. - Marco Reus (Borussia Mönchengladbach)

wtorek, 15 marca 2011

Rewanże 1/8 finału Ligi Mistrzów (cz. 2): dramat w Monachium, Bayern odpada z Interem

Niewyobrażalne nieszczęście stało się we wtorkowy wieczór na monachijskim obiekcie Allianz Arena. Choć nic tego nie zapowiadało, choć Bayern miał rywala na widelcu, ostatecznie przegrał 2:3 i odpadł z dalszej rywalizacji. Decydujący gol padł w 88. minucie.

Było to jedno z najlepszych i najbardziej emocjonujących spotkań w tej edycji Ligi Mistrzów. Bayern po wyjazdowej wygranej 1:0 na San Siro był w dogodnej sytuacji. Niemniej przedmeczowe założenia, w myśl których Bawarczycy zapewne mieli prowadzić ostrożną i uważną grę, wzięły w łeb już w 3. minucie. Goran Pandew wypuścił w bój Samuela Eto'o, a Kameruńczyk posłał pewny strzał między nogami Thomasa Krafta. Wymarzony początek Interu, choć jak pokazały powtórki, Eto'o był na spalonym.

Bayern dość szybko otrząsnął się po złym początku i do końca pierwszej połowy dominował niepodzielnie na boisku. W 21. minucie padło wyrównanie, w okolicznościach łudząco podobnych do tych z pierwszego meczu. Arjen Robben w swoim stylu zszedł do środka, uderzył z dystansu, a Júlio César znów popełnił błąd. I znów wykorzystał to Mario Gómez, dobijając odbitą przez bramkarza piłkę. 10 minut później gospodarze wyszli na prowadzenie. Kolejną akcję przeprowadził Robben, jego podanie niefortunnie przeciął Thiago Motta i futbolówka trafiła do Thomasa Müllera. Ten popisał się ładną podcinką i uciszył gości.

Tymczasem trwał ostrzał bramki Interu. W nieprawdopodobnych okolicznościach bramki nie strzelił Gómez - napastnik pokonał już bramkarza, ale uderzył za słabo i piłka dosłownie zatrzymała się na linii bramkowej. Jeden z obrońców wybił ją, nabijając nadbiegającego Müllera. Futbolówka nieszczęśliwie trafiła w słupek. Kilka minut wcześniej sam na sam z Césarem wyszedł Frankc Ribéry, ale Francuz zmarnował stuprocentową okazję. Zamiast pogromu gości mieliśmy minimalne prowadzenie 2:1.

Po przerwie gospodarze nie forsowali tempa i unikali huraganowych ataków. W końcowym rozrachunku zostali za ten minimalizm skarceni. Z każdą minutą rosła przewaga gości, którzy zaczęli coraz poważniej zagrażać bramce Krafta. Wreszcie w 63. minucie dopięli swego - precyzyjnym strzałem z kilkunastu metrów popisał się Wesley Sneijder. Inter potrzebował jeszcze jednej bramki, a Bayern nie bardzo wiedział, czy atakować z myślą o przyklepaniu zwycięstwa, czy bronić korzystnego wciąż remisu. Po zejściu Robbena siła ofensywna Bawarczyków wydatnie zmalała i zdecydowali się oni na trzymanie wyniku. Napór mediolańczyków nie ustawał, aż 2 minuty przed końcem Eto'o znakomicie wypatrzył Macedończyka Gorana Pandewa, a ten świetnym strzałem pod poprzeczkę zapewnił Włochom wygraną 3:2 i awans, ku rozpaczy miliardów fanów Bayernu.

Obie drużyny miały w tym dwumeczu pecha. Inter, bo jego pewny zazwyczaj bramkarz puścił dwie kompromitujące szmaty, a Bayern, bo w rewanżu zmarnował kilka wybornych okazji i mógł nawet rozgromić przyjezdnych. W dodatku stracił gola ze spalonego. Zadecydowały bramki strzelone na wyjeździe i to Nerazzurri zagrają w ćwierćfinale. Honoru Bundesligi w Lidze Mistrzów będzie bronić już tylko FC Schalke 04. Losowanie par w ten piątek.

2. mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów:
Bayern Monachium - Inter Mediolan 2:3 (1:0)
Gómez 21, T. Müller 31 - Eto'o 3, Sneijder 63, Pandew 88

Bohater 26. kolejki - Arjen Robben

Jedno jest pewne. Gdyby Arjen Robben nie stracił całej jesieni na leczenie kontuzji, Bayern walczyłby dziś z Dortmundem o mistrzostwo Niemiec. A tak? Walczy z Hanowerem i Moguncją o miejsce na podium. Holender oczywiście zostaje bohaterem kolejki, bo z Hamburgiem zabawił się okrutnie. 3 gole, asysta i wynik 6:0 mówią same za siebie. Poniższa notka już się u nas pojawiła przy okazji 22. kolejki i pogrążenia Hoffenheim.

O karierze Robbena nie ma co się zbytnio rozwodzić. Jest on piłkarzem z absolutnego światowego topu, a jego nazwisko mówi wiele każdemu kibicowi. Był mistrzem Holandii, Anglii (dwukrotnym), Hiszpanii i Niemiec.

Urodził się 23 stycznia 1984 roku w Bedum, nieopodal Groningen w północnej Holandii. Jego pierwszym zespołem był FC Groningen, gdzie przebywał kolejne stopnie piłkarskiego wtajemniczenia. W Eredivisie zadebiutował w grudniu 2000 roku w spotkaniu z RKC Waalwijk. Wiosną 2001 roku był już podstawowym zawodnikiem i szybko zorientowano się, jak wielki talent trafił się skromnemu klubowi. Kwestią czasu było jego przejście do którejś z ekip "wielkiej trójki". Padło na PSV Eindhoven. W 2002 przeniósł się tam za 4,3 mln.

18-latek zrobił w czołowej holenderskiej drużynie furorę, toteż dwa sezony później zainteresował się nim budujący wielką Chelsea Roman Abramowicz. Robben był już wówczas reprezentantem kraju (debiut w 2003 roku) i gwiazdą Eredivisie. Jego wartość wzrosła 4-krotnie.

W Chelsea spędził 3 udane lata, naznaczone dwoma tytułami mistrzowskimi, Pucharem Anglii i dwoma Pucharami Ligi. Latem 2007 roku pragnący wrócić do europejskiej czołówki Real zaoferował za niego 36 mln euro i londyńczycy ofertę przyjęli.
W Realu Robben nieznacznie obniżył loty. Po transferowych szaleństwach w lecie 2009 r. zrobiło się dla Holendra za ciasno i z ulgą przyjął on propozycję Bayernu. Poza tym w Madrycie miano już dosyć jego ciągłych problemów zdrowotnych.

W debiucie w niemieckiej ekipie zamienił dwa podania Francka Ribéry'ego na bramki i tłum oszalał. Cały sezon był jednym wielkim pasmem sukcesów Robbena i Bayernu, który zdobył w kraju dublet i awansował aż do finału Ligi Mistrzów. Do historii przejdą fenomenalne strzały Robbena z dystansu, eliminujące z rozgrywek Fiorentinę (1/8) i Manchester (1/4). W Bundeslidze zagrał w 24 meczach, strzelając 16 bramek. Jako skrzydłowy był najskuteczniejszy w całym zespole. Jeden z największych geniuszy w historii ligi niemieckiej.

Sezon Drużyna Liga Mecze Bramki
2000/01FC GroningenHolandia 1182
2001/02FC GronignenHolandia 1286
2002/03PSV EindhovenHolandia 13312
2003/04PSV EindhovenHolandia 1236
2004/05Chelsea LondynAnglia 1187
2005/06Chelsea LondynAnglia 1286
2006/07Chelsea LondynAnglia 1212
2007/08Real MadrytHiszpania 1214
2008/09Real MadrytHiszpania 1297
2009/10Bayern MonachiumNiemcy 12416
2010/11Bayern MonachiumNiemcy 188
Holandia 110226
Anglia 16715
Hiszpania 15011
Niemcy 13224

SUKCESY
- PSV Eindhoven: Mistrzostwo Holandii 2003, Superpuchar Holandii 2003, Odkrycie Roku w Holandii 2003
- Chelsea Londyn: Mistrzostwo Anglii 2005, 2006, Puchar Anglii 2007, Puchar Ligi Angielskiej 2005, 2007, Tarcza Wspólnoty 2005
- Real Madryt: Mistrzostwo Hiszpanii 2008, Superpuchar Hiszpanii 2008
- Bayern Monachium: Mistrzostwo Niemiec 2010, Puchar Niemiec 2010, Superpuchar Niemiec 2010, finał Ligi Mistrzów 2010, Piłkarz Roku w Niemczech 2010
- Reprezentacja Holandii: Wicemistrzostwo Świata 2010

DOTYCHCZASOWI LAUREACI
1. - Ruud van Nistelrooy (Hamburger SV)
2. - Patrick Herrmann (Borussia Mönchengladbach)
3. - Nuri Şahin (Borussia Dortmund)
4. - Shinji Kagawa (Borussia Dortmund)
5. - Grafite (VfL Wolfsburg)
6. - Ádám Szalai (1. FSV Moguncja 05)
7. - Lewis Holtby (1. FSV Moguncja 05)
8. - Mario Gómez (Bayern Monachium)
9. - Didier Ya Konan (Hanower 96)
10. - Milivoje Novakovič (1. FC Kolonia)
11. - Ciprian Marica (VfB Stuttgart)
12. - Raúl Bobadilla (Borussia Mönchengladbach)
13. - Raúl (FC Schalke 04)
14. - Anatolij Tymoszczuk (Bayern Monachium)
15. - Manuel Neuer (FC Schalke 04)
16. - Papiss Cissé (SC Fryburg)
17. - Mario Gómez (Bayern Monachium)
18. - Kevin Großkreutz (Borussia Dortmund)
19. - Mario Gómez (Bayern Monachium)
20. - Charles Takyi (FC St. Pauli)
21. - Manuel Neuer (FC Schalke 04)
22. - Arjen Robben (Bayern Monachium)
23. - Jan Schlaudraff (Hanower 96)
24. - Mats Hummels (Borussia Dortmund)
25. - Christian Eigler (1. FC Norymberga)

środa, 23 lutego 2011

1/8 finału Ligi Mistrzów (cz. 2): Bayern bierze rewanż za finał

Kapitalnym widowiskiem uraczyli nas finaliści poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. W maju 2010 roku górą był dowodzony przez José Mourinho Inter Mediolan, tym razem jednak Bawarczycy wzięli rewanż i pokonali mistrzów Włoch 1:0. Spotkanie trzymało w napięciu do samego końca, obfitowało w wiele sytuacji bramkowych i stało na bardzo wysokim poziomie. Nie ma wątpliwości, że naprzeciw siebie stanęły dwa zespoły z absolutnego europejskiego topu.

Trzeba uczciwie przyznać, że choć to Bayern prowadził grę i sprawiał korzystniejsze wrażenie, to jednak Inter stworzył sobie więcej klarownych sytuacji. Problem w tym, że w bramce Bawarczyków stał kapitalnie dysponowany 22-latek, Thomas Kraft. Młody golkiper kilka razy popisał się fantastycznymi paradami, znamionującymi wielki refleks. Kilka razy miał też szczęście, jak po strzale Samuela Eto'o tuż obok słupka.

Bawarczycy również mieli swoje okazje i choć obie części składowe duetu "Robbery" trafiły w obramowanie bramki, to jednak bliżej im było do nietrafienia niż zdobycia bramki. W pozostałych sytuacjach pewnie bronił Júlio César. W ostatnich 10-15 minutach wyraźną przewagę stworzyli sobie gospodarze, a jednak nie udało im się umieścić piłki w siatce. Po jednej z kontr zobaczyliśmy za to klasyczną akcję Arjena Robbena - złamanie z prawego skrzydła do środka i potężny strzał z dystansu. Tym razem jednak bramkarz Interu popełnił błąd, odbił futbolówkę wprost pod nogi Mario Gómeza i napastnik przyjezdnych dopełnił formalności w 90. minucie.

Obok Krafta i Robbena wyróżnić należy debiutującego w Lidze Mistrzów Luiza Gustavo, który bardzo dobrze radził sobie na pozycji defensywnego pomocnika. Pod formą wyraźnie jest za to Franck Ribéry, z którym generalnie dobrze radził sobie Maicon. No ale o wyniku meczu zadecydował przebłysk geniuszu Robbena - bo choć wszyscy wiedzą jak gra, mało kto jest w stanie go powstrzymać. Doceńmy również instynkt Gómeza, skutkujący jego 28. bramką w tym sezonie. Wraz z Eto'o i Leo Messim przewodzi strzelcom Champions League. Rewanż 15 marca, tydzień wcześniej Schalke podejmie u siebie Walencję.

1. mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów:
Inter Mediolan - Bayern Monachium 0:1
Gómez 90

wtorek, 15 lutego 2011

Bohater 22. kolejki - Arjen Robben

Bayern zrobił interes dekady, sprowadzając jednego z trzech najlepszych piłkarzy świata za jedyne 24 mln euro. Poprzedni sezon potwierdził słuszność tej oceny - Robben był najlepszym piłkarzem w lidze, a w Lidze Mistrzów poprowadził swój klub do finału. Na Mundialu w RPA jego Holandia uległa w batalii o złoto Hiszpanii, jednak był to i tak duży sukces Oranje.

Niestety skrzydłowy Bayernu nabawił się wówczas urazu mięśnia, który źle leczony spowodował powikłania i w efekcie wykluczył Robbena na pół roku z futbolu. Wrócił na pierwszą kolejkę rundy wiosennej (1:1 z Wolfsburgiem), gdzie nie zachwycił. Zaś potem znów błyszczał - strzelając 4 gole w 3 kolejnych meczach. W miniony weekend zaliczył fenomenalny występ przeciwko Hoffenheim, gdzie przypominał siebie z najlepszych lat. Choć najlepsze lata Robbena to chyba te spędzone w Niemczech... W każdym razie doppelpack i seryjne robienie wiatraków z obrońców Wieśniaków nie pozostawiają nam wyboru. Poniższa notka biograficzna była już publikowana na Bundesblogu przy okazji poprzedniego lauru Bohatera Kolejki dla Holendra (było to w 4. kolejce minionego sezonu, gdy debiutował w Bundeslidze trafiając dwa razy przeciwko Wolfsburgowi). Tylko ją nieco uzupełniliśmy.

O karierze Robbena nie ma co się zbytnio rozwodzić. Jest on piłkarzem z absolutnego światowego topu, a jego nazwisko mówi wiele każdemu kibicowi. Był mistrzem Holandii, Anglii (dwukrotnym), Hiszpanii i Niemiec.

Urodził się 23 stycznia 1984 roku w Bedum, nieopodal Groningen w północnej Holandii. Jego pierwszym zespołem był FC Groningen, gdzie przebywał kolejne stopnie piłkarskiego wtajemniczenia. W Eredivisie zadebiutował w grudniu 2000 roku w spotkaniu z RKC Waalwijk. Wiosną 2001 roku był już podstawowym zawodnikiem i szybko zorientowano się, jak wielki talent trafił się skromnemu klubowi. Kwestią czasu było jego przejście do którejś z ekip "wielkiej trójki". Padło na PSV Eindhoven. W 2002 przeniósł się tam za 4,3 mln.

18-latek zrobił w czołowej holenderskiej drużynie furorę, toteż dwa sezony później zainteresował się nim budujący wielką Chelsea Roman Abramowicz. Robben był już wówczas reprezentantem kraju (debiut w 2003 roku) i gwiazdą Eredivisie. Jego wartość wzrosła 4-krotnie.

W Chelsea spędził 3 udane lata, naznaczone dwoma tytułami mistrzowskimi, Pucharem Anglii i dwoma Pucharami Ligi. Latem 2007 roku pragnący wrócić do europejskiej czołówki Real zaoferował za niego 36 mln euro i londyńczycy ofertę przyjęli.
W Realu Robben nieznacznie obniżył loty. Po transferowych szaleństwach w lecie 2009 r. zrobiło się dla Holendra za ciasno i z ulgą przyjął on propozycję Bayernu. Poza tym w Madrycie miano już dosyć jego ciągłych problemów zdrowotnych.

W debiucie w niemieckiej ekipie zamienił dwa podania Francka Ribéry'ego na bramki i tłum oszalał. Cały sezon był jednym wielkim pasmem sukcesów Robbena i Bayernu, który zdobył w kraju dublet i awansował aż do finału Ligi Mistrzów. Do historii przejdą fenomenalne strzały Robbena z dystansu, eliminujące z rozgrywek Fiorentinę (1/8) i Manchester (1/4). W Bundeslidze zagrał w 24 meczach, strzelając 16 bramek. Jako skrzydłowy był najskuteczniejszy w całym zespole. Jeden z największych geniuszy w historii ligi niemieckiej.

Sezon Drużyna Liga Mecze Bramki
2000/01FC GroningenHolandia 1182
2001/02FC GronignenHolandia 1286
2002/03PSV EindhovenHolandia 13312
2003/04PSV EindhovenHolandia 1236
2004/05Chelsea LondynAnglia 1187
2005/06Chelsea LondynAnglia 1286
2006/07Chelsea LondynAnglia 1212
2007/08Real MadrytHiszpania 1214
2008/09Real MadrytHiszpania 1297
2009/10Bayern MonachiumNiemcy 12416
2010/11Bayern MonachiumNiemcy 144
Holandia 110226
Anglia 16715
Hiszpania 15011
Niemcy 12820

SUKCESY
- PSV Eindhoven: Mistrzostwo Holandii 2003, Superpuchar Holandii 2003, Odkrycie Roku w Holandii 2003
- Chelsea Londyn: Mistrzostwo Anglii 2005, 2006, Puchar Anglii 2007, Puchar Ligi Angielskiej 2005, 2007, Tarcza Wspólnoty 2005
- Real Madryt: Mistrzostwo Hiszpanii 2008, Superpuchar Hiszpanii 2008
- Bayern Monachium: Mistrzostwo Niemiec 2010, Puchar Niemiec 2010, Superpuchar Niemiec 2010, finał Ligi Mistrzów 2010, Piłkarz Roku w Niemczech 2010
- Reprezentacja Holandii: Wicemistrzostwo Świata 2010

DOTYCHCZASOWI LAUREACI
1. - Ruud van Nistelrooy (Hamburger SV)
2. - Patrick Herrmann (Borussia Mönchengladbach)
3. - Nuri Şahin (Borussia Dortmund)
4. - Shinji Kagawa (Borussia Dortmund)
5. - Grafite (VfL Wolfsburg)
6. - Ádám Szalai (1. FSV Moguncja 05)
7. - Lewis Holtby (1. FSV Moguncja 05)
8. - Mario Gómez (Bayern Monachium)
9. - Didier Ya Konan (Hanower 96)
10. - Milivoje Novakovič (1. FC Kolonia)
11. - Ciprian Marica (VfB Stuttgart)
12. - Raúl Bobadilla (Borussia Mönchengladbach)
13. - Raúl (FC Schalke 04)
14. - Anatolij Tymoszczuk (Bayern Monachium)
15. - Manuel Neuer (FC Schalke 04)
16. - Papiss Cissé (SC Fryburg)
17. - Mario Gómez (Bayern Monachium)
18. - Kevin Großkreutz (Borussia Dortmund)
19. - Mario Gómez (Bayern Monachium)
20. - Charles Takyi (FC St. Pauli)
21. - Manuel Neuer (FC Schalke 04)

wtorek, 25 stycznia 2011

Bohater 19. kolejki - Mario Gómez

Nie może być inaczej. Hat-trick w meczu z Kaiserslautern (5:1) nie został przebity przez żadnego innego piłkarza w tej kolejce i napastnik Bayernu może się cieszyć z nagrody Bohatera Kolejki. Już trzeciej w tym sezonie i trzeciej zdobytej dzięki hat-trickowi. Gratulujemy wspaniałego sezonu i strzelenia 23 bramek w 25 meczach Bayernu licząc wszystkie rozgrywki. Poniższy opis kariery pojawił się już przy okazji 17. kolejki.

Mario Gómez to jeden z najciekawszych napastników, jacy pojawili się w ostatnich latach w Niemczech. Gdy przed półtora roku przechodził do Bayernu Monachium za 30 mln euro, był bohaterem najwyższej transakcji w historii niemieckiej piłki. Bawarczycy za byle kogo takich pieniędzy by nie zapłacili. I rzeczywiście, Mario Gómez nie jest byle kim, o czym z pewnością niejeden niedowiarek już się przekonał.

Mario Gómez García urodził się 10 lipca 1985 w Riedlingen w Badenii-Wirtembergii. Jego ojciec jest Hiszpanem, matka Niemką, a Mario ma podwójne obywatelstwo. Na szczęście skorzystał z oferty gry dla reprezentacji Niemiec, w której zadebiutował w 2007 roku.

Początki jego kariery klubowej przebiegały zwyczajnie - zaczęło się od kopania w małych, amatorskich klubikach. Pierwszym ważniejszym momentem było przejście do SSV Ulm 1846, gdy Mario miał 14 lat. Młody napastnik czynił znaczące postępy i już po 2 latach zagiął na niego parol VfB Stuttgart. Tam spędził kolejne 8 lat, podczas których przebył drogę od zespołów juniorskich, przez rezerwy, aż po pierwszą drużynę. Od 20. roku życia regularnie grał w podstawowym składzie Szwabów, z którymi w 2007 roku dość nieoczekiwanie wywalczył mistrzostwo Niemiec.

Gómez imponował siłą, techniką, instynktem, warunkami fizycznymi (189 cm, 89 kg), a przede wszystkim skutecznością. W każdym kolejnym sezonie powiększał swój dorobek bramkowy: 0, 6, 14, 19, 24. Po tym ostatnim wyczynie stało się jasne, że miejsce Gómeza jest w którymś z czołowych klubów kontynentu. Padło na Bayern Monachium, do którego trafił w lecie 2009. Miał pełnić rolę następcy Luki Toniego i stanowić o potędze bawarskiej ofensywy.

Początki w Monachium miał całkiem udane. Wywalczył miejsce w podstawowym składzie, już w drugim meczu zdobył bramkę, potem dołożył jeszcze dwie i... się zaciął. Przez ponad 2 miesiące nie mógł trafić do siatki, a trener nie zamierzał wystawiać go tylko z racji wysokiej kwoty, jaką musiano za niego wyłożyć. Rywalizował więc z Klosem i Oliciem, najczęściej wchodząc z ławki. Dopiero w końcówce jesieni odzyskał znakomitą dyspozycję i strzelał bramki w pięciu kolejnych meczach.

Niestety wiosna była fatalna w jego wykonaniu. Od lutego nie zdobył ani jednego gola, przegrywając wyraźnie rywalizację z pozostałymi napastnikami Bayernu. Obecne rozgrywki zaczął na ławce rezerwowych - szansę w pierwszym składzie dostał dopiero w 7. kolejce (wyjazd do Dortmundu). Pokazał się tam z niezłej strony, zaś kilka dni później trafił do siatki w meczu reprezentacji z Kazachstanem. 16 października strzelił Hanowerowi 3 gole i został bohaterem kolejki. Od tamtej pory strzela jak na zawołanie - właśnie awansował na 1. miejsce w klasyfikacji strzelców.

Jeśli chodzi o reprezentację, to debiutował w niej 7 lutego 2007 w starciu towarzyskim ze Szwajcarią. Strzelił wtedy gola, pierwszego ze swych 14 w koszulce z czarnym orłem. Dotychczas zanotował 41 występów i świętował srebrny medal ME oraz brązowy MŚ.

Sezon Drużyna Liga Mecze Bramki
2003/04VfB Stuttgart IINiemcy 3196
2003/04VfB StuttgartNiemcy 110
2004/05VfB Stuttgart IINiemcy 32415
2004/05VfB StuttgartNiemcy 180
2005/06VfB StuttgartNiemcy 1306
2006/07VfB Stuttgart
Niemcy 125
14
2007/08VfB StuttgartNiemcy 12519
2008/09VfB StuttgartNiemcy 13224
2009/10Bayern MonachiumNiemcy 12910
2010/11Bayern MonachiumNiemcy 11715
Niemcy 1167
88
Niemcy 343
21

SUKCESY
- VfB Stuttgart: Mistrzostwo Niemiec 2007
- Bayern Monachium: Mistrzostwo Niemiec 2010, Puchar Niemiec 2010, finał Ligi Mistrzów 2010
- Reprezentacja Niemiec: 3. miejsce na Mistrzostwach Świata 2010, wicemistrzostwo Europy 2008

POPRZEDNI LAUREACI
1. - Ruud van Nistelrooy (Hamburger SV)
2. - Patrick Herrmann (Borussia Mönchengladbach)
3. - Nuri Şahin (Borussia Dortmund)
4. - Shinji Kagawa (Borussia Dortmund)
5. - Grafite (VfL Wolfsburg)
6. - Ádám Szalai (1. FSV Moguncja 05)
7. - Lewis Holtby (1. FSV Moguncja 05)
8. - Mario Gómez (Bayern Monachium)
9. - Didier Ya Konan (Hanower 96)
10. - Milivoje Novakovič (1. FC Kolonia)
11. - Ciprian Marica (VfB Stuttgart)
12. - Raúl Bobadilla (Borussia Mönchengladbach)
13. - Raúl (FC Schalke 04)
14. - Anatolij Tymoszczuk (Bayern Monachium)
15. - Manuel Neuer (FC Schalke 04)
16. - Papiss Cissé (SC Fryburg)
17. - Mario Gómez (Bayern Monachium)
18. - Kevin Großkreutz (Borussia Dortmund)

wtorek, 21 grudnia 2010

Bohater 17. kolejki - Mario Gómez

Tym razem mogliśmy przebierać w kandydatach do miana bohatera kolejki, bowiem obok Gómeza, który strzelił 3 gole byłemu klubowi, hat-trickiem popisał się także Raúl. A znakomite występy zanotowali Lakić z Kaiserslautern i Schürrle z Moguncji. Kicker uhonorował Hiszpana, a my dla odmiany docenimy napastnika Bayernu, którego druga część rundy jesiennej jest popisem nieprawdopodobnej skuteczności. W ostatnich 13 meczach Bundesligi i Ligi Mistrzów strzelił on 18 goli.

Mario Gómez to jeden z najciekawszych napastników, jacy pojawili się w ostatnich latach w Niemczech. Gdy przed półtora roku przechodził do Bayernu Monachium za 30 mln euro, był bohaterem najwyższej transakcji w historii niemieckiej piłki. Bawarczycy za byle kogo takich pieniędzy by nie zapłacili. I rzeczywiście, Mario Gómez nie jest byle kim, o czym z pewnością niejeden niedowiarek już się przekonał.

Mario Gómez García urodził się 10 lipca 1985 w Riedlingen w Badenii-Wirtembergii. Jego ojciec jest Hiszpanem, matka Niemką, a Mario ma podwójne obywatelstwo. Na szczęście skorzystał z oferty gry dla reprezentacji Niemiec, w której zadebiutował w 2007 roku.

Początki jego kariery klubowej przebiegały zwyczajnie - zaczęło się od kopania w małych, amatorskich klubikach. Pierwszym ważniejszym momentem było przejście do SSV Ulm 1846, gdy Mario miał 14 lat. Młody napastnik czynił znaczące postępy i już po 2 latach zagiął na niego parol VfB Stuttgart. Tam spędził kolejne 8 lat, podczas których przebył drogę od zespołów juniorskich, przez rezerwy, aż po pierwszą drużynę. Od 20. roku życia regularnie grał w podstawowym składzie Szwabów, z którymi w 2007 roku dość nieoczekiwanie wywalczył mistrzostwo Niemiec.

Gómez imponował siłą, techniką, instynktem, warunkami fizycznymi (189 cm, 89 kg), a przede wszystkim skutecznością. W każdym kolejnym sezonie powiększał swój dorobek bramkowy: 0, 6, 14, 19, 24. Po tym ostatnim wyczynie stało się jasne, że miejsce Gómeza jest w którymś z czołowych klubów kontynentu. Padło na Bayern Monachium, do którego trafił w lecie 2009. Miał pełnić rolę następcy Luki Toniego i stanowić o potędze bawarskiej ofensywy.

Początki w Monachium miał całkiem udane. Wywalczył miejsce w podstawowym składzie, już w drugim meczu zdobył bramkę, potem dołożył jeszcze dwie i... się zaciął. Przez ponad 2 miesiące nie mógł trafić do siatki, a trener nie zamierzał wystawiać go tylko z racji wysokiej kwoty, jaką musiano za niego wyłożyć. Rywalizował więc z Klosem i Oliciem, najczęściej wchodząc z ławki. Dopiero w końcówce jesieni odzyskał znakomitą dyspozycję i strzelał bramki w pięciu kolejnych meczach.

Niestety wiosna była fatalna w jego wykonaniu. Od lutego nie zdobył ani jednego gola, przegrywając wyraźnie rywalizację z pozostałymi napastnikami Bayernu. Obecne rozgrywki zaczął na ławce rezerwowych - szansę w pierwszym składzie dostał dopiero w 7. kolejce (wyjazd do Dortmundu). Pokazał się tam z niezłej strony, zaś kilka dni później trafił do siatki w meczu reprezentacji z Kazachstanem. 16 października strzelił Hanowerowi 3 gole i został bohaterem kolejki. Od tamtej pory strzela jak na zawołanie - awansował na 3. miejsce w klasyfikacji strzelców.

Jeśli chodzi o reprezentację, to debiutował w niej 7 lutego 2007 w starciu towarzyskim ze Szwajcarią. Strzelił wtedy gola, pierwszego ze swych 14 w koszulce z czarnym orłem. Dotychczas zanotował 41 występów i świętował srebrny medal ME oraz brązowy MŚ.

Sezon Drużyna Liga Mecze Bramki
2003/04VfB Stuttgart IINiemcy 3196
2003/04VfB StuttgartNiemcy 110
2004/05VfB Stuttgart IINiemcy 32415
2004/05VfB StuttgartNiemcy 180
2005/06VfB StuttgartNiemcy 1306
2006/07VfB Stuttgart
Niemcy 125
14
2007/08VfB StuttgartNiemcy 12519
2008/09VfB StuttgartNiemcy 13224
2009/10Bayern MonachiumNiemcy 12910
2010/11Bayern MonachiumNiemcy 11512
Niemcy 1165
85
Niemcy 343
21

SUKCESY
- VfB Stuttgart: Mistrzostwo Niemiec 2007
- Bayern Monachium: Mistrzostwo Niemiec 2010, Puchar Niemiec 2010, finał Ligi Mistrzów 2010
- Reprezentacja Niemiec: 3. miejsce na Mistrzostwach Świata 2010, wicemistrzostwo Europy 2008

POPRZEDNI LAUREACI
1. - Ruud van Nistelrooy (Hamburger SV)
2. - Patrick Herrmann (Borussia Mönchengladbach)
3. - Nuri Şahin (Borussia Dortmund)
4. - Shinji Kagawa (Borussia Dortmund)
5. - Grafite (VfL Wolfsburg)
6. - Ádám Szalai (1. FSV Moguncja 05)
7. - Lewis Holtby (1. FSV Moguncja 05)
8. - Mario Gómez (Bayern Monachium)
9. - Didier Ya Konan (Hanower 96)
10. - Milivoje Novakovič (1. FC Kolonia)
11. - Ciprian Marica (VfB Stuttgart)
12. - Raúl Bobadilla (Borussia Mönchengladbach)
13. - Raúl (FC Schalke 04)
14. - Anatolij Tymoszczuk (Bayern Monachium)
15. - Manuel Neuer (FC Schalke 04)
16. - Papiss Cissé (SC Fryburg)

piątek, 17 grudnia 2010

Losowanie europejskich pucharów

W siedzibie Europejskiej Unii Piłkarskiej rozlosowano pary 1/8 finału Ligi Mistrzów i 1/16 i 1/8 finału Ligi Europy. Spotkania tej fazy rozgrywek odbędą się w drugiej połowie lutego 2011 roku. W obu rozgrywkach mamy po dwóch przedstawicieli Bundesligi.

Zdecydowanie najgorzej trafił Bayern Monachium, który już w pierwszej rundzie fazy pucharowej spotka się z obrońcą trofeum (z którym zresztą przegrał w finale 0:2), Interem Mediolan. Małym pocieszeniem jest fakt, że pod wodzą trenera Rafy Beniteza mediolańczycy spisują się zdecydowanie gorzej niż za kadencji słynnego poprzednika. W Serie A tracą do liderującego rywala zza miedzy 13 oczek (mają mecz zaległy), a w Lidze Mistrzów zajęli drugie miejsce w grupie A za Tottenhamem Hotspur. Jednak z drugiej strony Bawarczycy też rozczarowują. Z kolei FC Schalke 04 rozegra dwumecz z Walencją CF - i raczej nie jest faworytem. Pierwsze mecze 23 lutego, rewanże 3 tygodnie później.

W Lidze Europy przedstawiciele Bundesligi mieli więcej szczęścia. Bayer Leverkusen wpadł na ukraiński Metalist Charków, a VfB Stuttgart zmierzy się z bezlitośnie ograną w Champions League przez Schalke Benficą Lizbona. Każdy wynik inny niż awans niemieckiego duetu będzie przez redaktorów Bundesblogu potraktowany jako niespodzianka i na pewno pozostawi niesmak. Spotkania rozegrane zostaną 16 i 23 lutego. W przypadku wygranej na Szwabów w 1/8 finału będzie czekał zwycięzca pojedynku BATE Borysów z Paryż Saint Germain, a na Aptekarzy triumfator boju SSC Neapol z Villarreal CF.

1/8 FINAŁU LIGI MISTRZÓW
Inter Mediolan - Bayern Monachium
Walencja CF - FC Schalke 04

1/16 FINAŁU LIGI EUROPY
Benfica Lizbona - VfB Stuttgart
Metalist Charków - Bayer Leverkusen

1/8 FINAŁU LIGI EUROPY
Benfica Lizbona/VfB Stuttgart - BATE Borysów/Paryż Saint Germain
Metalist Charków/Bayer Leverkusen - SSC Neapol/Villarreal CF

środa, 8 grudnia 2010

6. kolejka Ligi Mistrzów: trzy zwycięstwa, Schalke wygrywa grupę

Niemieckie kluby godnie zaprezentowały się na zakończenie fazy grupowej Ligi Mistrzów. Bayern i Werder, nie walczące absolutnie o nic, gładko wygrały swoje mecze po 3:0. Na uwagę zasługuje zwłaszcza sukces bremeńczyków, którzy pokonali obrońcę trofeum. Wprawdzie team z Mediolanu przyjechał w rezerwowym składzie, jednak w rankingu UEFA nikt nie będzie o to pytał. M.in. dzięki takim spotkaniom od sezonu 2011/12 Bundeslidze będą przysługiwały 4 miejsca w najbardziej prestiżowych rozgrywkach klubowych świata - i jest to już nieuniknione.

Bynajmniej nie chcemy umniejszać ważnej wygranej Schalke w Lizbonie, która w końcowym rozrachunku pozwoliła Królewsko-Niebieskim wygrać wcale przecież nie taką łatwą grupę. 13 oczek zgromadzonych przez podopiecznych Felixa Magatha w 6 meczach to dorobek zasługujący na oklaski - zważywszy na to, że w 15 ligowych spotkaniach ta sama drużyna uciułała ich raptem 16. Sam mecz zaczął się dla S04 dobrze, bowiem po pięknej kombinacyjnej akcji do siatki trafił Jurado. Hiszpan chyba na dobre odnalazł się już w Zagłębiu Ruhry i w ostatnich tygodniach należy do najbardziej wyróżniających się postaci ekipy z Veltins Arena. Benfica była tego dnia bezradna, a już zupełnie dobił ją gol Benedikta Höwedesa w końcówce. Gospodarzy stać było tylko na kontaktowe trafienie. Na pocieszenie zagrają w 1/16 finału Ligi Europy.

Tego celu nie udało się osiągnąć Werderowi. Klub z Bremy trafił do, fakt, bardzo trudnej grupy, z obrońcą trofeum i silnym Tottenhamem, jednak zgromadzenie zaledwie 1 punktu w dwumeczu z Twente to wielka plama na honorze Zielono-Białych. Wystarczyło chociaż zremisować u siebie z mistrzem Holandii, a wówczas awans do Ligi Europy stałby się faktem. Co do samego meczu z Interem, to goście stanowili jedynie tło dla wybrańców Thomasa Schaafa. Dawno nie widzieliśmy tak pięknie grającego Werderu. Dość powiedzieć, że oprócz trzech strzelonych bramek mieli oni słupek (Mertesacker) i poprzeczkę (Hunt). Szkoda, że już więcej w tym sezonie nie zobaczymy w Europie tej drużyny.

A Bayern w najmocniejszym składzie nie dał szans Bazylei. Bohaterem dnia był autor doppel-packa, wyraźnie wracający do dobrej formy Franck Ribéry. Jedną bramkę dołożył bohater największego come backu rundy jesienne, Anatolij Tymoszczuk Bawarczycy oczywiście także wygrali swą grupę i z niecierpliwością będą oczekiwali losowania par 1/8 finału. Odbędzie się ono w piątek 17 grudnia i będzie połączone z losowaniem 1/16 finału Ligi Europy. Potencjalni rywale niemieckich drużyn rekrutować się będą z następującego zestawu: Inter Mediolan, Olympique Lyon (tylko Bayern), Walencja CF, FC Kopenhaga, AS Rzym (tylko Schalke), Olympique Marsylia, AC Mediolan, Arsenal Londyn.

6. kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów:
Werder Brema - Inter Mediolan 3:0
Prödl 39, Arnautović 49, Pizarro 88

Benfica Lizbona - FC Schalke 04 1:2
Luisão 87 - Jurado 19, Höwedes 81

Bayern Monachium - FC Bazylea 3:0
Ribéry 35 i 49, Tymoszczuk 37

wtorek, 30 listopada 2010

Bohater 14. kolejki - Anatolij Tymoszczuk

Mieliśmy w redakcji poważny spór o to, kto ma zostać bohaterem 14. kolejki Bundesligi. Jesteśmy świadomi wielkiej odpowiedzialności, jaka na nas spoczywa, w końcu nasze nagrody mogą odmienić karierę (a nawet życie) niejednego futbolisty. Jednak jako że konkurencyjny Kicker postanowił wyróżnić gracza 1. FC Kaiserslautern Srđana Lakicia, my docenimy ukraińskiego pomocnika Bayernu Monachium. Rozważaliśmy także autora trzech asyst w meczu Lautern z Schalke (5:0), Christiana Tifferta.

Anatolij Ołeksandrowicz Tymoszczuk przyszedł na świat 30 marca 1979 roku w Łucku, stolicy obwodu wołyńskiego, leżącym wówczas w Ukraińskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej. Jest wychowankiem klubu Wołyń, w którym spędził lata juniorskie i stawiał pierwsze kroki w dorosłym futbolu. W sezonie 1995/96 zadebiutował w ekstraklasie Ukrainy. Niestety był to zły okres w historii zespołu, albowiem spadł on wówczas o klasę niżej.

Tymoszczuk nie opuścił drużyny po spadku, spędzając tam jeszcze półtora roku. W połowie rozgrywek 1997/98 przeszedł do czołowego ukraińskiego klubu, Szachtara Donieck. Występował tam przez 9 lat, zdobywając trzy mistrzostwa kraju i trzy puchary. U progu 2007 roku stał się bohaterem najdroższego transferu pomiędzy klubami wywodzącymi się z byłego ZSRR. Za 14,5 mln euro przeniósł się do Zienita St. Petersburg. Już po roku cieszył się z mistrzostwa Rosji, a w kolejnym sezonie wywalczył Puchar UEFA (w finale 2:0 z Glasgow Rangers) i Superpuchar Europy (2:1 z Manchesterem United). Tymoszczyk należał do czołowych zawodników w stajni Dicka Advocaata i mimo 30 lat na karku mógł przebierać w ofertach.

Wybrał Bayern Monachium. Niemcy zapłacili za niego w lecie 2009 roku 11 mln euro. Tymoszczukowi jednak od początku nie szło w Monachium. Krytykowano go za zbyt defensywny styl gry, co miało być pozostałością po archaicznej roli środkowego pomocnika, odpowiedzialnego głównie za destrukcję. Wyliczono mu, że jest jednym z najczęściej podających do tyłu pomocników w lidze niemieckiej. Choć początkowo mógł liczyć na zaufanie Louisa van Gaala, to w końcówce jesieni 2009 stracił miejsce w składzie. Wiosną pełnił rolę głębokiego rezerwowego, wchodzącego najwyżej na ostatnie kilka minut.

Obecny sezon zaczął jeszcze gorzej, bowiem w pierwszych siedmiu kolejkach tylko raz pojawił się na boisku, przebywając na nim 9 minut. I nagle los się uśmiechnął - o ile można tak powiedzieć o kontuzji Daniela van Buytena i słabej formie Martina Demichelisa. Holenderski trener postanowił wypróbować Tymoszczuka na pozycji stopera. Ten spisywał się na tyle przyzwoicie, że odzyskał miejsce w składzie. Potem, gdy urazu doznał Mark van Bommel, popularny Timo zajął pozycję cofniętego pomocnika. I nagle doznał cudownej metamorfozy. Zaczął strzelać bramki, asystować, aż wreszcie w ostatnim meczu z Eintrachtem (4:1) ustrzelił doppel-packa i zgarnął nagrodę dla najlepszego piłkarza meczu (nota "1" od Kickera). A rok temu był bliski odejścia we wstydzie i niesławie najbardziej przepłaconego transferu ostatnich lat. Obecnie ma najwyższą średnią notę w Bundeslidze według prestiżowego magazynu Kicker.

W reprezentacji Ukrainy zadebiutował w 2000 roku. Obecnie ma na koncie 101 występów (rekord kadry) i 2 strzelone gole. Jubileuszowy występ miał miejsce w październiku b.r. w towarzyskim starciu z Brazylią. Brał udział w Mistrzostwach Świata 2006, gdzie awansował z kolegami do ćwierćfinału.

Sezon Drużyna Liga Mecze Bramki
1995/96Wołyń ŁuckUkraina 1101
1996/97Wołyń ŁuckUkraina 2386
1997/98Wołyń ŁuckUkraina 2141
1997/98Szachtar DonieckUkraina 193
1998/99Szachtar DonieckUkraina 1182
1999/00Szachtar DonieckUkraina 1230
2000/01Szachtar DonieckUkraina 1254
2001/02Szachtar DonieckUkraina 1263
2002/03Szachtar DonieckUkraina 1304
2003/04Szachtar DonieckUkraina 1296
2004/05Szachtar DonieckUkraina 1254
2005/06Szachtar DonieckUkraina 1275
2006/07Szachtar DonieckUkraina 1151
2007Zienit St. PetersburgRosja 1294
2008Zienit St. PetersburgRosja 1276
2009Zienit St. PetersburgRosja 1110
2009/10Bayern MonachiumNiemcy 1210
2010/11Bayern MonachiumNiemcy 183
Ukraina 1
237
33
Ukraina 2
52
7
Rosja 1
67
10
Niemcy 1293

SUKCESY
- Szachtar Donieck: Mistrzostwo Ukrainy 2002, 2005, 2006, Puchar Ukrainy 2001, 2002, 2004, Superpuchar Ukrainy 2005
- Zienit St. Petersburg: Puchar UEFA 2008, Superpuchar Europy 2008, Mistrzostwo Rosji 2007, Superpuchar Rosji 2008
- Bayern Monachium: Mistrzostwo Niemiec 2010, Puchar Niemiec 2010, Superpuchar Niemiec 2010, finał Ligi Mistrzów 2010

Poprzedni laureaci:
1. - Ruud van Nistelrooy (Hamburger SV)
2. - Patrick Herrmann (Borussia Mönchengladbach)
3. - Nuri Şahin (Borussia Dortmund)
4. - Shinji Kagawa (Borussia Dortmund)
5. - Grafite (VfL Wolfsburg)
6. - Ádám Szalai (1. FSV Moguncja 05)
7. - Lewis Holtby (1. FSV Moguncja 05)
8. - Mario Gómez (Bayern Monachium)
9. - Didier Ya Konan (Hanower 96)
10. - Milivoje Novakovič (1. FC Kolonia)
11. - Ciprian Marica (VfB Stuttgart)
12. - Raúl Bobadilla (Borussia Mönchengladbach)
13. - Raúl (FC Schalke 04)