Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eliminacje Mistrzostw Europy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eliminacje Mistrzostw Europy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 października 2010

eME: jesień z kompletem punktów

Reprezentacja Niemiec kontynuuje zwycięski marsz. Po wrześniowych wygranych z Belgią (1:0) i Azerbejdżanem (6:1) tym razem gładko rozprawiła się z dwójką kolejnych rywali. Zarówno Turcji, jak i Kazachstanowi zaaplikowała po 3 bramki, nie tracąc żadnej.

Bardzo ciekawe widowisko odbyło się w piątek w Berlinie. Turcy, jak wiadomo, stanowią najliczniejszą mniejszość narodową u naszych zachodnich sąsiadów, toteż ich przyjazd na mecz eliminacyjny wywołał znaczące poruszenie. Sam mecz pokazał, że wicemistrzowie Europy są w kapitalnej dyspozycji i choćby nie wiadomo jak słabo szło im w klubach (to dotyczy zastępu z Bayernu, ale także Podolskiego czy Mertesackera), to w kadrze spisują się znakomicie. Bohaterem meczu był kolejny już raz Miroslav Klose, autor doppel-packa. Napastnik Bayernu najwyraźniej nie ma zamiaru przestać strzelać goli jak na zawołanie. W koszulce z czarnym orłem ma ich już 58 (bo jeszcze jednego dorzucił w starciu z Kazachstanem), od rekordu Gerda Müllera dzieli go już tylko 10.

Jednak największym wydarzeniem tego dnia była bramka Mesuta Özila w 79. minucie. Zawodnik ten, jak wiadomo, ma tureckie korzenie. Po bramce był bardzo oszczędny w celebracjach, zupełnie jak Lukas Podolski po zniszczeniu Polski na Euro 2008. Przyjezdnym oddajmy, że mieli kilka okazji. Na początku drugiej połowy niesamowitą wręcz indolencją strzelecką popisał się gracz, a jakże, niemieckiego Eintrachtu Frankfurt, Halil Altintop. Gdyby wtedy padło wyrównanie, mogłoby się skończyć różnie. A tak skończyło się wysokim zwycięstwem z największym rywalem do zajęcia pierwszego miejsca w grupie.

Tak, Turcja była największym rywalem. Ale już nie jest. Po dotkliwej porażce z Niemcami doznała bowiem kompromitacji w starciu z Azerbejdżanem (0:1). Teraz będzie musiała srogo się napocić, by nie dać się na mecie wyprzedzić Austrii.

We wtorek Niemcy przez pół meczu bili głową w mur na pięknym, nowoczesnym stadionie w stolicy Kazachstanu Astanie. Jednak tuż po wznowieniu gry po przerwie trafił ten niesamowity Klose i kwestią czasu pozostały kolejne bramki. Dołożyli je Mario Gómez (oby zwiastowało to przebudzenie tego znakomitego piłkarza!) i Lukas Podolski. Popularny Poldi z Turkami zagrał fatalnie, za to z Kazachstanem był najlepszy na placu gry - obok bramki zaliczył też dwie asysty. Jeszcze odnotujmy, że w obu spotkaniach mieliśmy identyczny wyjściowy skład Niemiec.

W istotnym dla sytuacji w grupie meczu Belgii z Austrią działy się niebywałe rzeczy. Goście prowadzili 2:1, a jeszcze na 3 minuty przed końcem 3:2. Dali sobie jednak wbić dwie bramki (a w międzyczasie za czerwoną kartkę wyleciał Paul Scharner). Ale to nie był koniec. W doliczonym czasie gry na 4:4 wyrównał Martin Harnik (ten sam, który w Lidze Europy ciągle zapewnia Stuttgartowi zwycięstwa w końcówkach spotkań). Fenomenalne widowisko.

Eliminacje Mistrzostw Europy 2012
Niemcy - Turcja 3:0
Klose 42 i 87, Özil 79

Niemcy: Neuer - Lahm, Mertesacker, Badstuber, Westermann - T. Müller, Khedira, Özil (90' Marin), Kroos, Podolski (86' Träsch) - Klose (90' Cacau)

Eliminacje Mistrzostw Europy 2012
Kazachstan - Niemcy 0:3
Klose 48, Gómez 76, Podolski 85

Niemcy: Neuer - Lahm, Mertesacker, Badstuber, Westermann - T. Müller (70' Marin), Khedira, Özil (79' Cacau), Kroos, Podolski - Klose (56' Gómez)

MDrużynaMeczePunktyBramki
1.Niemcy41213-1
2.Austria379-4
3.Turcja466-6
4.Belgia448-8
5.Azerbejdżan332-9
6.Kazachstan400-10


***

Na koniec ciekawostka statystyczna, która z pewnością podbuduje serca i wyleczy z kompleksów większość fanów Bundesligi. Otóż pierwsze cztery miejsca w klasyfikacji strzelców eliminacji obsadzają:
1. Klaas-Jan Huntelaar (Holandia, FC Schalke 04) - 8
2. Miroslav Klose (Niemcy, Bayern Monachium) - 6
3. Ádám Szalai (Węgry, 1. FSV Moguncja 05) - 4
4. Marko Arnautović (Austria, Werder Brema) - 3

Europa musi klęknąć.

wtorek, 7 września 2010

eME: Niemcy - Azerbejdżan 6:1

Reprezentacja Niemiec nie patyczkowała się z rywalem z Azerbejdżanu i surowo złoiła go 6:1.

Wynik ani przez moment nie był zagrożony. Momentami spotkanie wyglądało jak trening, gospodarze zabawiali się nader kombinacyjną grą - ku uciesze tłumu zresztą. Miroslav Klose dołożył 2 kolejne trafienia (łącznie ma już 55, do lidera brakuje jeszcze 13), a ledwie 25-letni Lukas Podolski otworzył piątą dziesiątkę swoich goli dla kadry. Premierowe trafienie w koszulce z czarnym orłem na piersi zaliczył Holger Badstuber.

Lekki niesmak wzbudziło tylko honorowe trafienie dla gości, autorstwa Vaqifa Cavadova. Azer wykorzystał błąd w ustawieniu Manuela Neuera i pokonał go strzałem głową.

U gospodarzy zaszła jedna zmiana w porównaniu ze spotkaniem z Belgią. Miejsce Marcella Jansena na lewej obronie zajął Philipp Lahm, a tego na prawej zluzował Sascha Riether.

Wysokie zwycięstwo pozwoliło Niemcom objąć przodownictwo w tabeli grupy A. Wiceliderem jest Turcja, która wygrała z Belgią 3:2 (druga w eliminacjach bramka Hamita Altıntopa, dla gości dwa gole strzelił jego klubowy kolega z Bayernu, Daniel van Buyten). W tym roku czekają nas jeszcze dwie kolejki spotkań: na początku października Niemcy podejmą Turcję, a po kilku dniach pojadą do Kazachstanu.

Eliminacje Mistrzostw Europy 2012:
Niemcy - Azerbejdżan 6:1
Westermann 28, Podolski 45, Klose 45 i 90, Sadıqov 53-sam., Badstuber 86 - Cavadov 57

Niemcy: Neuer - Riether, Mertesacker (11' Westermann), Badstuber, Lahm - T. Müller (62' Marin), Khedira, Özil, Schweinsteiger (78' Cacau), Podolski - Klose

TABELA
MDrużynaMeczePunktyBramki
1.Niemcy267-1
2.Turcja266-2
3.Austria132-0
4.Belgia202-4
5.Azerbejdżan101-6
6.Kazachstan200-5

piątek, 3 września 2010

eME: Belgia - Niemcy 0:1

Zgodnie z przewidywaniami reprezentacja Niemiec od zwycięstwa zaczęła eliminacje XIV Mistrzostw Europy w piłce nożnej. Trzeba jednak przyznać, że Belgowie postawili przyjezdnym trudne warunki, a w pierwszej połowie byli stroną przeważającą.

Bardzo aktywni w zespole gospodarzy byli Moussa Dembelé i Romelu Lukaku, zaś w środku pola niezgorzej poczynał sobie Marouane Fellaini. W pierwszych 45 minutach niemiecki bramkarz Manuel Neuer dwukrotnie musiał interweniować - raz z najwyższym trudem odbił piłkę po potężnym strzale z dystansu autorstwa wspomnianego Dembelé.

W drugiej połowie Niemcy osiągnęli przewagę, a tuż po wznowieniu gry objęli prowadzenie. Błąd w ustawieniu obrony wykorzystał Thomas Müller, który idealnie w tempo zagrał do niepilnowanego Miroslava Klosego. Supersnajper z Bayernu bez kłopotu pokonał znanego z występów w Borussii M'gladbach Logana Bailly'ego. Dla pochodzącego z Opola gracza był to gol nr 53 w kadrze - od liderującego Gerda Müllera dzieli go jeszcze 15 trafień.

Brązowi medaliści ostatnich Mistrzostw Świata do końca utrzymywali korzystny wynik, choć w 70. minucie mieli okazję do jego podwyższenia. Wprost cudowną kombinacyjną akcję z udziałem połowy drużyny mógł wykończyć Müller, jednak jego instynktowny strzał z bliska cudem obronił golkiper Belgów. Niemniej wymiana piłki między zawodnikami Nationalmannschaftu wzbudzić mogła jedynie złożenie się rąk do oklasków.

We wtorek domowy mecz z Azerbejdżanem. Liderem grupy A na razie Turcy, którzy wygrali w Kazachstanie 3:0, między innymi dzięki bramce grającego w Bayernie Hamita Altıntopa.

Eliminacje Mistrzostw Europy 2012
Belgia - Niemcy 0:1
Klose 51

Niemcy: Neuer - Lahm (k), Mertesacker, Badstuber, Jansen (46' Westermann) - T. Müller, Schweinsteiger, Özil (88' Cacau), Khedira, Podolski (70' Kroos) - Klose

Eliminacje XIV Mistrzostw Europy rozpoczynają się właśnie dziś

Za dwa lata o tej porze będziemy już znali Mistrza Europy. Turniej odbędzie się w czerwcu w Polsce i na Ukrainie, o czym wie prawie każde polskie dziecko. Najpierw jednak trzeba wyłonić 14 finalistów, którzy przystąpią do decydującej batalii o tytuł najlepszej ekipy kontynentu. W tym celu organizuje się eliminacje, w których uczestniczy również reprezentacja Niemiec. Dziś zmierzy się w Brukseli z Belgią, a we wtorek podejmie u siebie Azerbejdżan. Najbardziej wymagającym rywalem są oczywiście Turcy. Październikowy mecz z nimi w Berlinie będzie wielkim wydarzeniem - choćby z uwagi na kilkumilionową mniejszość turecką w RFN. Na razie publikujemy terminarz występów Nationalmannschaftu.

1. (3.09) Belgia (W), Bruksela
2. (7.09) Azerbejdżan (D), Kolonia
3. (8.10) Turcja (D), Berlin
4. (12.10) Kazachstan (W), Astana
5. (26.03) Kazachstan (D), Kaiserslautern
6. (3.06) Austria (W), Wiedeń
7. (7.06) Azerbejdżan (W), Baku
8. (2.09) Austria (D), Gelsenkirchen
9. (7.10) Turcja (W), Stambuł (?)
10. (11.10) Belgia (D), Düsseldorf