Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TSG 1899 Hoffenheim. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TSG 1899 Hoffenheim. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 sierpnia 2010

Drużynowe podsumowanie sezonu 2009/2010 - cz. 3

Witam w ten ciepły, niedzielny poranek. Dziś dojdziemy do półmetka naszych drużynowych podsumowań sezonu 2009/2010. Przed nami prezentacja trzech ekip, które znalazły się w środku tabeli. Jedynie Eintracht liczył się w walce o ambitne cele - przez długi czas wydawało się, że frankfurtczycy mogą włączyć się do walki o 6. miejsce, premiowane grą w kwalifikacjach Ligi Europy. Z planów tych nic nie wyszło i musieli zadowolić się dopiero 10. lokatą. Zapraszam do uważnej lektury.

10 - Eintracht Frankfurt

Eintracht pokazał się z dobrej strony w poprzednim sezonie. Na 5 kolejek przed finiszem zajmował ósmą pozycję i zaledwie punkt dzielił go od upragnionej Ligi Europy. Niestety - nagła zniżka formy w końcówce rozgrywek spowodowała osunięcie się w tabeli. A szkoda, bo podopieczni Michaela Skibbego wielokrotnie pokazali się jako ekipa nieobliczalna, w dobrym tego słowa znaczeniu. Dość powiedzieć, że w rundzie rewanżowej pokonali Bayern, Leverkusen i Werder, a więc trzy zespoły z pierwszej czwórki. Zwłaszcza potyczka z Bawarczykami na długo zapadnie im w pamięci - mimo że praktycznie przez cały mecz przegrywali i byli słabsi, w ostatnich minutach (87. i 89.) zadali dwa bezlitosne ciosy i odprawili rywala z kwitkiem.
Problemem drużyny byli beznadziejni napastnicy, z których najskuteczniejszy zdobył 3 bramki. Trójka najlepszych snajperów Eintrachtu to pomocnik Alexander Meier oraz dwóch obrońców, Maik Franz i Marco Russ. Transfer Halila Altintopa w zimie pomógł tylko nieznacznie.

Najjaśniejsze punkty: Zdecydowanie Alexander Meier, autor 10 bramek. Środkowy lub lewy pomocnik wyróżniał się nie tylko na tle kolegów, ale i w skali całej ligi. Poza tym uznanie należy się wspomnianemu już Franzowi i 36-letniemu bramkarzowi Oce Nikołowowi, który już 17 lat przywdziewa trykot Eintrachtu. Ciekawym piłkarzem jest Brazylijczyk Caio, autor jednej z najbardziej spektakularnych bramek w minionym sezonie: Link. Jezu!

Rozczarowania: Właściwie wszyscy napastnicy, na czele z Janisem Amanatidisem i Martinem Feninem. Żądła Eintrachtu zdobyły razem 5 bramek. Jeszcze gorszy był Nikos Liberopoulos, który potrzebował 21 występów, by raz wpisać się na listę strzelców. Dno i metr mułu.

Najlepsi strzelcy: 10 - Meier, 6 - Franz, 4 - Russ, Caio, Köhler

Ocena transferów: Eintracht dokonał bardzo dobrych ruchów, sprowadzając za śmieszne pieniądze Franza z Karlsruhera, Pirmina Schweglera z Leverkusen oraz Selima Tebera z Hoffenheim. W zimie dołączył napastnik Schalke Halil Altintop, który bez trudu wygrał konkurencję o miejsce w ataku z miernotami.

PROGNOZA NA 2010/2011: Wreszcie pojawił się konkretny zawodnik w linii napadu - za milion euro przybył z Bayeru Leverkusen Theofanis Gekas, król strzelców Bundesligi w 2007 roku. Jeśli dobrze wkomponuje się w zespół, Eintracht powinien poprawić swą pozycję, choć na puchary raczej bym na jego miejscu nie liczył.

11 - TSG 1899 Hoffenheim

Przypadek popularnych Wieśniaków pokazuje, że drugi sezon jest dla beniaminka znacznie trudniejszy. O ile sensacyjny Hoffenheim wygrał rundę jesienną 2008/2009, o tyle teraz spisywał się znacznie poniżej oczekiwań. Pierwszą połowę sezonu jeszcze miał stosunkowo udaną, za to wiosna okazała się pasmem dramatów - zawodnicy Ralfa Rangnicka byli jedną z najgorszych drużyn rundy rewanżowej. Na plus można im zapisać jedynie imponujące rozbicie Hamburgera w stosunku 5:1, co było powodem zwolnienia nieudacznika Brunona Labbadii z HSV.

Najjaśniejsze punkty: Vedad Ibišević. Bośniak potwierdził, że jest napastnikiem o nieprzeciętnych umiejętnościach i w Hoffenheim najzwyczajniej się marnuje. Wyróżnienia dla Chinedu Obasiego, Andreasa Becka, Carlosa Eduardo i niezawodnego Josipa Šimunicia. Te nazwiska pokazują, że TSG zasługuje na znacznie więcej niż 11. miejsce.

Rozczarowania: Numer jeden to kosztujący 4,5 mln euro napastnik brazylijski Maicosuel. Więcej spodziewano się też po droższym nawet Franco Zuculinim, ale on ma dopiero 20 lat. Słabszy sezon miał również Sejad Salihović.

Najlepsi strzelcy: 12 - Ibišević, 7 - Obasi, 5 - Ba, Carlos Eduardo

Ocena transferów: Dwa nieudane, wspomniani już Zuculini i Maicosuel, ale też jedna znakomita - Josip Šimunić z Herthy.

PROGNOZA NA 2010/2011: Zespół póki co osłabił się odejściem Timo Hildebranda i Pera Nilssona, pozbyto się też Maicosuela (wrócił do Brazylii) i Zuculiniego (wypożyczony do Genui). Zakontraktowano 19-letniego napastnika TSV 1860 Monachium Peniela Mlapę. Obecny skład nie ugra więcej niż miejsca 7-10.

12 - Borussia Mönchengladbach

Średniak, ale z przebłyskami. W gruncie rzeczy mecze Borussii oglądało się z przyjemnością, bo najczęściej padało w nich wiele bramek. Co jednak nie zawsze się dobrze kończyło (vide 1:6 z Hanowerem, 0:4 z Wolfsburgiem). Trzy spotkania na pewno będą długo pamiętane - inauguracja sezonu (roztrwonione prowadzenie 3:0 z Bochum) i dwie kanonady, pełne absurdalnych sytuacji: 4:3 z Werderem i 5:3 z Hanowerem. Tak, gracze z Mönchengladbach cieszyli się w zeszłym sezonie grą w piłkę, co jednak nie przełożyło się na wynik końcowy.

Najjaśniejsze punkty: Znakomity młody pomocnik Marco Reus i najskuteczniejszy obrońca w lidze (8 bramek!), Belg Roel Brouwers. Pojedyncze przebłyski miewali Raúl Bobadilla (będą z niego ludzie) i Roberto Colautti.

Rozczarowania: Kanadyjczyk Rob Friend w drugiej lidze strzelał na zawołanie, a w pierwszej z trudnością. Szkoda też, że w piętkę zaczął gonić legendarny Oliver Neuville. 37 lat to nie przelewki.

Najlepsi strzelcy: 8 - Brouwers, Reus, 5 - Colautti, 4 - Bobadilla

Ocena transferów: Marco Reus z Ahlen to strzał w dziesiątkę i jedno z objawień sezonu, Juan Arango i Bobadilla raczej in plus, choć jeszcze wszystkiego nie pokazali. Marcel Meeuwis z Rody Kerkrade zawiódł na całej linii.

PROGNOZA NA 2010/2011: Odeszli Friend, Neuville i Colautti, ale nabyto za 4 mln euro Igora De Camargo ze Standardu Liège. To jednak nie wystarczy, by włączyć się do walki o wyższe cele. Borussii pozostanie raczej bój o utrzymanie.

wtorek, 29 września 2009

Bohater 7. kolejki - Vedad Ibišević

Tym razem nie zaskoczymy naszych czytelników i piłkarzem kolejki wybierzemy kogoś, kto bezdyskusyjnie na to zasłużył. Chociaż z drugiej strony tym, że was nie zaskoczyliśmy, zaskoczyliśmy was, gdyż zwykle spodziewacie się, że was zaskoczymy - a tu niespodzianka!
Ten zawodnik zasłużył na wyróżnienie, jak mało kto. W 44. sekundzie meczu TSG Hoffenheim z Herthą Berlin posłał piłkę do siatki. Był to jego pierwszy gol od 5 grudnia 2008 roku (kiedy pokonał bramkarza Bayernu). Później przez pół roku leczył kontuzję kolana i wrócił dopiero na inaugurację rozgrywek 2009/2010. W 6 pierwszych meczach nie udało mu się zdobyć bramki, za to w 7. - szczęśliwym - zdobył aż 3. Jego klub wygrał 5:1 i awansował na 3. lokatę w tabeli. Był to pierwszy hat-trick Bośniaka w Bundeslidze. Jakby tego było mało, w drugiej połowie wywalczył jeszcze rzut karny, który na gola zamienił Carlos Eduardo.
Przyjrzyjmy się bliżej karierze tego nietuzinkowego zawodnika - była ona bowiem dość nietypowa.

Vedad Ibišević urodził się 6 sierpnia 1984 roku w miejscowości Vlasenica w Socjalistycznej Federacyjnej Republice Jugosławii (w jej bośniackiej części). Do 16. roku życia grywał w amatorskich klubach Bośni i Serbii, aż w 2000 roku wyemigrował wraz z rodzicami do Szwajcarii. Tam młody napastnik rozpoczął treningi w występującym wówczas na zapleczu ekstraklasy FC Baden. Po 10 miesiącach pobytu w Helwecji rodzina Vedada zmuszona została do opuszczenia kraju. Kolejnym przystankiem podczas tułaczki familii Ibiševiciów były Stany Zjednoczone, a ściślej: St. Louis w stanie Missouri.
Bośniak rozpoczął naukę w Roosevelt High School, co pozwoliło mu trenować ze szkolną drużyną "soccera". W 2002 roku uznano go jednym z 25 najbardziej obiecujących młodych piłkarzy w Stanach Zjednoczonych. Rok później podpisał kontrakt z ekipą St. Louis Strikers, reprezentującą Uniwersytet w St. Louis. Drużyna występowała wówczas w Premier Development League (4. poziom w amerykańskiej hierarchii). Vedad imponował skutecznością, zdobywając 18 bramek w 22 meczach.
W 2004 roku trafił do rezerw Chicago Fire, także występujących w odpowiedniku 4. ligi. Spędził tam pół roku, w lipcu 2004 przenosząc się do Paryż Saint-Germain. Przygoda z PSG nie była udana. Ibišević rozegrał kilka "ogonów" i w styczniu 2005 roku z ulgą przyjął ofertę drugoligowego Dijon FCO. Regularnie grał w podstawowym składzie, od czasu do czasu trafiając do siatki (to było jednak nic w porównaniu z jego późniejszymi wyczynami w Niemczech).

W 2006 roku po 22-letniego snajpera zgłosiła się Alemannia Akwizgran, która dopiero co awansowała do 1. Bundesligi (po 36 latach przerwy). Ekipa w żółto-czarnych strojach nie spisywała się najlepiej i już po roku wróciła na zaplecze ekstraklasy. Ibišević tworzył duet napastników z niejakim Janem Schlaudraffem (a niekiedy z Mariusem Ebbersem). Po degradacji ich drogi rozeszły się w zupełnie różnych kierunkach. Po Schlaudraffa zgłosił się wielki Bayern Monachium, Ibišević zaś przeszedł do beniaminka 2. Bundesligi, TSG 1899 Hoffenheim. Wydawało się, że ten pierwszy złapał Pana Boga za nogi, a drugi zrobił wielki krok w tył.

Do czasu. Wprawdzie jeszcze w sezonie 2007/2008 Bośniakowi nie szło najlepiej (Schlaudraff także nie błyszczał w Monachium), jednak kolejne rozgrywki okazały się przełomowe. Hoffenheim, sensacyjny beniaminek 1. Bundesligi, wywalczył mistrzostwo jesieni. Na czele klasyfikacji strzelców po 17 kolejkach znajdował się... Ibišević właśnie. Mało tego: łupem Bośniaka padło aż 18 goli! Skuteczność asa Hoffenheimu wprawiła w osłupienie najtęższe umysły, od dekad parające się objaśnianiem laikom zawiłości niemieckiej piłki.
Niestety. W przerwie zimowej 2008/2009 Ibišević doznał ciężkiej kontuzji kolana, w wyniku której pauzował przez ponad pół roku. Jesienny dorobek bramkowy pozwolił mu zająć 5. miejsce w klasyfikacji strzelców całego sezonu.
Latem 2009 roku wrócił do treningów i właśnie rozpoczął wielkie strzelanie.

A w reprezentacji Bośni i Hercegowiny, nad wyraz dobrze spisującej się w eliminacjach Mistrzostw Świata 2010, zadebiutował w 2007 roku. Dotychczas rozegrał 12 spotkań, strzelając 3 gole.

-->
Sezon
Drużyna
Liga
Mecze
Bramki
2003
St. Louis Strikers
USA 4
22
18
2004
Chicago Fire Reserves
USA 4
3
3
2004/05
Paryż Saint-Germain
Francja 1
4
0
2004/05
Dijon FCO
Francja 2
12
4
2005/06
Dijon FCO
Francja 2
21
6
2006/07
Alemannia Akwizgran
Niemcy 1
24
6
2007/08
TSG 1899 Hoffenheim
Niemcy 2
31
5
2008/09
TSG 1899 Hoffenheim
Niemcy 1
17
18
2009/10
TSG 1899 Hoffenheim
Niemcy 1
7
3
USA 4
25
21
Francja 1
4
0
Francja 2
33
10
Niemcy 1
48
27
Niemcy 2
31
5